Kupujesz działkę? Jeden błąd może kosztować Cię 2 lata i dziesiątki tysięcy

Kupujesz „tanią działkę bez mediów”? Uważaj, bo oszczędność może okazać się tylko pozorna.

Na zdjęciach wszystko wygląda idealnie: cisza, zieleń, brak sąsiadów za płotem i atrakcyjna cena. Problem zaczyna się dopiero wtedy, gdy próbujesz doprowadzić prąd. Nagle okazuje się, że najbliższa linia energetyczna znajduje się 300 metrów od działki, a lokalna sieć wymaga dodatkowej rozbudowy.

I wtedy zaczynają się prawdziwe koszty.

Standardowe przyłącze energetyczne dla domu jednorodzinnego (około 12–15 kW i do 200 metrów długości) to zwykle wydatek rzędu kilku tysięcy złotych. Jednak przy większej odległości dochodzą kolejne opłaty: projekt, geodezja, wykopy, dodatkowe metry kabla, WLZ, służebności czy odtworzenie nawierzchni.

W praktyce przyłącze oddalone o około 300 metrów potrafi kosztować nawet 40–60 tys. zł. A to jeszcze nie koniec problemów.

Czas oczekiwania na docelowy prąd często wynosi od kilku miesięcy do nawet 2 lat, szczególnie gdy operator musi rozbudować lokalną infrastrukturę. W tym czasie budowa działa „awaryjnie” – agregat, pożyczony prąd od sąsiada albo ciągłe przesuwanie terminów.

Dlatego przed zakupem działki warto:
✔ sprawdzić warunki przyłączenia prądu,
✔ zweryfikować dostęp do wody i kanalizacji,
✔ sprawdzić miejscowy plan lub warunki zabudowy,
✔ policzyć realny koszt uzbrojenia działki.

Bardzo często działka jest „tania” właśnie dlatego, że ogromne koszty doprowadzenia mediów są już ukryte w cenie.

Jeśli szukasz gruntów pod budowę domu lub inwestycję, sprawdź aktualne oferty na Geolandia.pl – sprzedaż działek oraz poradniki dotyczące zakupu nieruchomości na Geolandia.pl – blog o działkach i nieruchomościach.

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *